GKS KRZEMIENIEWO - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Buttony

Kalendarium

21

11-2017

wtorek

22

11-2017

środa

23

11-2017

czwartek

24

11-2017

piątek

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

Statystyki drużyny

Wyszukiwarka

Aktualności

Rozmowa z trenerem Robertem Kuczykiem

  • autor: mrc1899, 2016-08-03 19:03

"Trzeba cierpliwości"

 

Rozmowa z Robertem Kuczykiem, trenerem GKS-u Krzemieniewo.

 

Już za chwilę rozpocznie się nowy sezon rozgrywek. Jest to zatem dobry moment, aby porozmawiać z trenerem Robertem Kuczykiem. Ocena minionych zmagań ligowych, analiza drużyny, najbliższe cele...to wszystko znajdziecie w naszej rozmowie z trenerem.

 

- Zajęcie 3. miejsca na zakończenie rozgrywek jest odzwierciedleniem naszych aktualnych możliwości, czy jednak należy je traktować jako niedosyt, czy wręcz rozczarowanie?

- Na pewno rozczarowanie, bo twierdzę, iż nasz zespół, w tym składzie, zdecydowanie stać na spokojną grę w "okręgówce". Wszystko zaczęło szwankować po utracie wydawałoby się pewnych punktów z Wielkopolanką. Gdybyśmy sobie nie dali wówczas wyrwać zwycięstwa, które uciekło po zejściu po pierwszej połowie Szymona Kajocha, to jestem zdania, iż poszlibyśmy za ciosem do końca sezonu.

- Czego więc zabrakło najbardziej, aby rozgrywki zakończyć sukcesem?

- Najbardziej zabrakło nam...zwycięstwa z Osieczną (śmiech). Tak naprawdę, to trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W opinii wielu trenerów byliśmy najlepszym zespołem w rundzie wiosennej. W rozgrywkach sporo strzelaliśmy. Traciliśmy mało goli. Myślę, że zabrakło troszkę ogrania. Z bardziej doświadczonych graczy mieliśmy tylko braci Kajochów i Marcina Piecha. Nasz młody bramkarz zaliczył naprawdę dobrą debiutancką rundę, ale jednak w tych najważniejszych momentach przytrafiły mu się błędy. Nikt nie ma jednak do niego pretensji. Takie rzeczy się zdarzają. Mimo wszystko w klubie była też presja  wyniku, co też niektórym nie ułatwiało gry. Czasami brakowało też zwykłego szczęścia.

- Chyba w żadnej ligowej drużynie nie zadebiutowało w zespole seniorskim tylu juniorów co w GKS-ie...

- Tak jak obiecałem, tak zrobiłem. W mniejszym lub większym wymiarze czasu wprowadziliśmy do drużyny aż dziewięciu juniorów. Na żadnym z nich się nie zawiodłem, bo naprawdę każdy z nich zrobił to co miał. A w kolejce czekają już następni: Andrzejak, Koszyczarek, Kowalczyk, Adamczak i Konopka. Ta polityka będzie kontynuowana i będziemy po tych młodych sięgać. "Okręgówka" u nas będzie. Za rok, czy dwa, ale trzeba na to cierpliwości. Mieliśmy najmłodszy zespół w lidze, którego nawet nie można porównywać do takich rutyniarzy jakich ma chociażby Korona Piaski, czy nawet Osieczna. A my z tymi chłopakami graliśmy do końca o awans.

- Przeanalizujmy więc grę naszego zespołu w minionym sezonie. Jak oceniasz postawę formacji defensywnej?

- O bramkarzu już wspomniałem. Jestem z niego zadowolony, ale musi troszkę śmielej bronić na przedpolu. Jego zaletą jest mocna psychika. W drugim sezonie będziemy już od niego wymagać więcej. Cieszy to, iż w ogólnym rozrachunki straciliśmy mało bramek. Generalnie z postawy obrońców jestem zadowolony, choć w niektórych spotkaniach zagrali za bardzo statycznie. Zdarzały się też błędy, których nie powinno być. Mimo udanej rundy i strzelenia 3 goli miałbym jeszcze troszkę zastrzeżeń do Olka Matuszewskiego, gdyż stać go na jeszcze więcej. Piech walczył z kontuzjami, ale gdy nic mu nie dolegało, był jednym z najlepszych zawodników.

- A co z linią pomocy?

- Nie od dziś wiadomo, iż mózgiem zespołu jest Szymon Kajoch i od jego postawy często zależała gra całego zespołu. Nie jest to jednak do końca dobrze, zarówno dla zespołu, jak i samego zawodnika, gdy większość działań opiera się właśnie na nim. Taka strategia ułatwia też grę przeciwnikowi, który doskonale wie kogo bardziej przypilnować. W drużynie powinno być 2-3 zawodników, do których powinna być zagrywana piłka. W perspektywie całego sezonu pomocnicy okazali się graczami bardzo chimerycznymi. Dla przykładu Michał Ratajczak potrafił zagrać dwa świetne spotkania, a zaraz potem dwa słabsze. Spore wahania formy miał też Damian Kaczmarek. Bardzo dobrze wprowadził się Adrian Buśkiewicz, choć brakuje mu jeszcze troszkę wykończenia. Mam nadzieję, iż już niedługo będzie to kluczowy pomocnik. Kacpra Kaczmarka sprawdzałem często na różnych pozycjach na boisku. Nie jest to może do końca dobre, ale taki zawodnik też musi być. Jest wzorem dla innych jeśli chodzi o waleczność i nieustępliwość, co czasem sprawia, iż łapie żółte kartki. Chciałbym ustabilizować jego pozycję w najbliższym sezonie...może środek pomocy. Nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu, choć jednak wybitnego meczu też chyba do końca nie zagrał.

- A atak?

- Próbowałem, i dalej próbuję w tej formacji Łukasza Dryję. Mikołaj Ślęzak dobre mecze przeplatał słabszymi, których było niestety więcej. Gdy przechodził z młodych do drużyny juniorskiej, też miał słabszy początek i troszkę to potrwało, zanim zaczął strzelać bramki jak na zawołanie. Mam nadzieję, iż teraz też będzie podobnie. Wyróżniającym się zawodnikiem z całą pewnością był Szymon Bzdęga, który zdobył kilkanaście bramek, ale i od niego wymagam już większej stabilności. Generalnie uważam, iż żadna z formacji nie zagrała poniżej swoich umiejętności. Wszyscy utrzymali dobry poziom, zabrakło jedynie tej kropki nad "i"

- W letniej przerwie straciliśmy filary naszego zespołu: Szymona Kajocha i Marcina Piecha, których pozyskała Korona Piaski. Czy mamy wariant "B" na najbliższy sezon?

- Takie ubytki kadrowe wymagają od nas zmiany taktyki, która była wcześniej układana właśnie pod Szymona i Marcina. Zmiany będą spore. Będziemy też stawiać na bardziej agresywną, waleczną grę. Nie ma zawodników nie do zastąpienia. Graliśmy już mecze bez Szymona i Marcina i też wygrywaliśmy.

- A który z twoich podopiecznych poczynił z ostatnim sezonie największe postępy?

- Na pewno Szymon Bzdęga jest lepszym zawodnikiem niż jeszcze rok temu. Bardzo fajnie rozwinął się Adam Dolaciński i wspomniany już wcześniej Buśkiewicz. Wiele pewności siebie dodała ta runda Patrykowi Chwatowi. Trudno jednak o indywidualne wyróżnienia, bo generalnie rozwinęli się jako cała grupa i myślę, że to widać.

- Były jakieś negocjacje z prezesem Witczakiem odnośnie przedłużenia twojej pracy trenerskiej?

- Nie było większych negocjacji, zapytałem tylko, czy zostaję. Myślę, że w jakiś sposób jesteśmy tu na siebie skazani. Najważniejsze, aby nie było żadnych niepotrzebnych nerwów. Jeśli sam zauważę, że mam jakiś zły wpływ na zespół, czy też nie mogę już trafić do tych chłopaków, to sam zaproponuję tu kogoś innego. Wydaje mi się jednak, iż sprowadzanie trenera z zewnątrz raczej nie jest tu potrzebne. Teraz właśnie nadszedł ten moment, iż w zespole mam wielu swoich juniorów i chciałbym z nimi coś osiągnąć w perspektywie 1-2 sezonów.

- Jaki jest zatem cel postawiony przed tobą i drużyną na najbliższy sezon?

- Nie ma celu...mamy grać, trenować i dobrze się prezentować. Celu w postaci awansu na chwilę obecną nie ma. Jak się dobrze ułoży liga, to będziemy walczyli, a jeśli nie, to będziemy grać o najlepszy wynik.

- Liga wydaje się tym razem troszkę słabsza, nie spadł do nas żaden klub z "okręgówki"...

-  Może faktycznie jest troszkę słabsza. Podejrzewam, iż jednym z silniejszych zespołów może być Sarnowianka, bo ma naprawdę ciekawą drużynę. Mogą też powalczyć Wilkowice. Liga może być bardzo wyrównana.

- A kto teraz przejmie kapitańską opaskę po Szymonie Kajochu?

- Postawimy na Kacpra Kaczmarka, za walkę i nieustępliwość w każdym meczu. Następni w kolejności to Marcin Kajoch i Marcin Rosik.

- A teraz pytanie troszkę z innej beczki. Swego czasu oskarżono nasz klub o to, iż...przywłaszczyliśmy sobie...kostkę brukową znajdującą się przy boisku w Garzynie i przenieśliśmy ją na obiekt w Pawłowicach. Ile w tym prawdy?

- Ani ja, ani tym bardziej prezes Witczak i nikt związany z GKS-em Krzemieniewo nie brał w tym udziału. Oskarżanie o to naszego klubu jest totalnym nieporozumieniem. My zajmujemy się grą w piłkę i szkoleniem młodzieży, a nie...przewożeniem kostki brukowej. Winnych należy szukać gdzie indziej...

- Po wielu latach przerwy dojdzie do kolejnych spotkań derbowych w gminie Krzemieniewo... 

- Bardzo się cieszę z awansu Piasta Belęcin do "A" klasy. Z klubem z Belęcina mamy naprawdę dobre relacje i dogadujemy się w wielu sprawach np. korzystania z gminnego autobusu. Należy podziwiać tamtejszych działaczy, iż w trudnych realiach piłkarskich zdecydowali się reaktywować zespół. Widać, też, iż obrali słuszną drogę stawiania na swoich chłopaków, z najbliższej okolicy. A poza tym...będziemy mieli blisko do ligowego rywala (śmiech). 

-  Dziękuję za rozmowę

 

Rozmawiał: Damian Marciniak

 

 

 

.

 


 


 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [424]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Buttony

Ostatnie spotkanie

Sarnowianaka SarnowaGKS Krzemieniewo
Sarnowianaka Sarnowa 3:0 GKS Krzemieniewo
2016-11-11, 13:30:00
    relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
Korona Wilkowice 2:0 Sokół Chwałkowo
Piast Belęcin 3:1 Awdaniec Pakosław
Pelikan Dębno Polskie 2:1 Ruch Bojanowo
Grom Czacz 4:2 LUKS Stare Bojanowo
GKS Krzemieniewo 4:1 Tur Turew
Błękitni Kąkolewo 4:3 Wielkopolanka Szelejewo
Lew Pogorzela 1:2 Sarnowianaka Sarnowa

Najnowsza galeria

GKS - Mas-Rol Spławie Foto: Damian Marciniak
Ładowanie...

Ankiety

Które miejsce na zakończenie sezonu 2016/17 zajmie GKS Krzemieniewo?

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14
Awdaniec Pakosław - Wielkopolanka Szelejewo
GKS Krzemieniewo - LUKS Stare Bojanowo
Korona Wilkowice - Sarnowianaka Sarnowa
Ruch Bojanowo - Lew Pogorzela
Pelikan Dębno Polskie - Piast Belęcin
Grom Czacz - Sokół Chwałkowo
Tur Turew - Błękitni Kąkolewo

Buttony

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 99, wczoraj: 330
ogółem: 1 400 598

statystyki szczegółowe