GKS KRZEMIENIEWO - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Buttony

Kalendarium

22

07-2018

niedziela

23

07-2018

pon.

24

07-2018

wtorek

25

07-2018

środa

26

07-2018

czwartek

27

07-2018

piątek

28

07-2018

sobota

Statystyki drużyny

Wyszukiwarka

Aktualności

Wywiad z Jerzym Radojewskim

  • autor: mrc1899, 2014-05-05 20:10

 

Wywiad

z trenerem Jerzym Radojewskim

 

- Jak to się stało, iż trafił Pan do GKS – u Krzemieniewo?

- Największy wpływ na to, iż tu się znalazłem, miała bez wątpienia osoba prezesa Witczaka, który spowodował, iż ponownie zawitałem na boisko w Pawłowicach.  Miałem okazję już tutaj pracować, ale było to przed niemal trzydziestu laty.  Było to dokładnie w latach 1985 – 89. Prowadziłem wtedy Zootechnika Pawłowice i pamiętam, iż na tamte czasy był to klub bardzo prężnie działający. Graliśmy wtedy w łączonej czwartej lidze Zielona Góra –Legnica – Leszno. Wspominam te czasy naprawdę bardzo serdecznie. Dobrze się tu pracowało i osiągaliśmy fajne wyniki. Mam w dalszym ciągu wielki sentyment do tego miejsca i to też bez wątpienia miało wpływ na moją decyzję.

 

- Zapewne piłkarzem, którego najlepiej Pan kojarzy z obecnego składu  GKS Krzemieniewo jest…Rafał Dudka?

- Gdy podejmowałem pracę w Zootechniku Rafał miał wtedy 16 lat i był młodym, bardzo obiecującym zawodnikiem. W jego najlepszych piłkarskich latach interesowały się nim naprawdę dobre zespoły. Faktycznie mieliśmy okazję razem współpracować, czy to w Rawiczu, czy też w Gostyniu. Dziś usłyszałem nawet, że Rafał przechodzi w tej chwili… czwartą młodość (śmiech) Pod względem ducha i cech wolicjonalnych mógłby z pewnością obdzielić niejeden zespół młodzieżowy. Trzeba go nawet czasem przystopować, gdyż podejmuje działania na boisku przeznaczone dla zawodnika o wiele młodszego. Ten piłkarz zawsze słynął z charakterności.

 

- A którego z piłkarzy, których miał Pan okazję trenować w swej długiej karierze szkoleniowej, uznaje Pan za najlepszego?

- Miałem okazję współpracować z Damianem Łukasikiem w latach jego wczesnej młodości i jeśli mierzyć to skalą osiągnięć, to bez wątpienia on był tym najlepszym. W składzie reprezentacji Polski zagrał 27 razy. Kiedy go wyszperałem mieszkał jeszcze w Janiszewie, a potem z rodziną przeniósł  się do Ponieca. Grał tam w młodzieżowym zespole, a później zawędrował ze mną do Polonii Leszno. Z Leszna poszedł już prosto do Lecha Poznań.

 

- Jaki styl gry preferują drużyny przez Pana prowadzone.  Na co kładzie Pan szczególny nacisk?

- Najwięcej przyjemności jest wtedy, gdy widzę, że piłka nie przeszkadza piłkarzowi w grze dzięki jego technicznej dojrzałości i może on wtedy realizować taktyczne założenia jakich się od niego wymaga. Podłoże techniczne jest niezbędne. Musi to być naturalnie podparte dobrym przygotowaniem motorycznym.

 

 

- Do tej pory trenował Pan głównie drużyny z ośrodków miejskich, takich jak Leszno, Gostyń Rawicz, które grały w wyższych ligach. Wielu może uznać, iż zrobił Pan zdecydowany krok w tył, angażując się w zaledwie A klasowy zespół z Krzemieniewa?

- Jeśli chodzi o poziom ligowy, to jest to faktycznie zupełnie inna bajka, ale sama praca trenerska jest bardzo zbliżona i trzeba się wykazać swoim warsztatem. Odpowiada mi również, biorąc pod uwagę moje problemy zdrowotne, częstotliwość treningów. Spotykamy się dwa razy w tygodniu, do tego mecz weekendowy i jest to obciążenie, które mi na tę chwilę odpowiada. Po zakończeniu współpracy z Polonią Leszno pytały o mnie inne kluby, ale jakoś udawało mi się z tego „wyślizgać”. Możliwość poukładania tego zespołu na koniec sezonu mi odpowiadała. No i do tego jeszcze wspomniana wcześniej osoba prezesa Witczaka i sentyment do tego boiska w Pawłowicach.

 

- Chętnie wprowadza Pan młodych zawodników do składu?

- Nie jestem zwolennikiem odmładzania na siłę, ale jeśli widzę, iż faktycznie młodzi piłkarze coś prezentują, to bardzo chętnie po nich sięgam. Dobre wrażenie robi na mnie choćby Kacper Kaczmarek, rocznik 97’. Czasem wprowadzanie młodych piłkarzy wymusza aktualna sytuacja kadrowa, jak choćby w naszym ostatnim meczu ligowym z Pelikanem, gdzie musieliśmy sięgnąć po kilku juniorów, aby uzupełnić skład.

 

 

- Jakie były Pana pierwsze wrażenia po przyjściu do GKS-u Krzemieniewo?

- Początkowo byłem delikatnie przerażony i myślałem, iż chyba troszkę pochopnie podjąłem decyzję o przyjściu tutaj. Na treningu pojawiło się sześciu, czy siedmiu piłkarzy. Jeden nie grał z takiego powodu, drugi z innego. Było widać, iż jest jakiś problem z motywacją. Sytuacja kadrowa zaczęła się jednak z dnia na dzień poprawiać. Jest dobra baza sportowa, której nie powstydziłby się  niejeden  trzecioligowy klub.

 

 

- Czy rozmawiał Pan z poprzednim trenerem na temat przejmowanej właśnie drużyny?

- Nie, nie było takiej okazji, chociaż ja zawsze jestem chętny do rozmów. Większość informacji  o grze i charakterze współpracy z poprzednim trenerem zebrałem od piłkarzy.

 

- Mieszka Pan w Poniecu. Jak to możliwe, iż nie udaje się tam w dalszym ciągu odbudować piłki na poziomie seniorskim? Czy myśli Pan o ewentualnym zaangażowaniu piłkarzy pochodzących z Ponieca i okolic w GKS Krzemieniewo?

- Naprawdę trudno mi powiedzieć dlaczego tak to wygląda. Jest fajna baza, dobre boisko i zaplecze socjalne, ale jakoś ta piłka nie może się w tym Poniecu odrodzić. Może liga na orliku pochłania te wszystkie chęci, aby grać na dużym boisku? W Poniecu zawsze można było znaleźć jakiegoś ciekawego piłkarza. Jeśli taka będzie wola klubu, to możemy podziałać. Nie ukrywam, iż jeśli obserwuję jakiegoś dobrego piłkarza, to prędzej, czy później widzę jego przyszłość w Polonii Leszno, gdyż jest to w tej chwili klub wiodący w regionie. Polonia Leszno to takie nasze piłkarskie salony.

 

- Jakimi sukcesami w pracy trenerskiej może się Pan pochwalić?

- Sukcesem była praca w Zootechniku, gdzie graliśmy z dobrymi wynikami. Pozytywem była też próba ratowania Rawii Rawicz przed spadkiem. Zespół był w naprawdę trudnej sytuacji i widmo spadku zaglądało mu coraz bardziej w oczy. Zespół udało się utrzymać i ukończyć następny sezon w ligowej czołówce. Z Kanią Gostyń dwukrotnie awansowałem do trzeciej ligi.

 

- A jak wygląda życie trenera Radojewskiego od strony prywatnej?

- Chciałem teraz przez pół roku poświecić się rodzinie, ale Pan Witczak mi tu uniemożliwił ( śmiech ). Moja żona zajmuje się fizjoterapią, mam dorosłego syna, który jest lekarzem, córka kończy szkołę podstawową. Piłka jest dla mnie pasją, hobby, zawsze była w moim życiu i myślę, że będzie. Lubię też wiele innych sportów jak tenis, siatkówkę.

 

- Będzie Pan z nami do 15 czerwca, a co po tym terminie?

- Dalsza współpraca jest naturalnie możliwa, ale wiele rzeczy trzeba będzie jeszcze przegadać z kierownictwem klubu.

 

- Serdecznie dziękuję za rozmowę i możliwość bliższego poznania Pana przez kibiców i sympatyków klubu. Życzę sukcesów w prowadzeniu GKS - u Krzemieniewo

 

 

Rozmowę przeprowadzono 3 maja.

Rozmawiał Damian Marciniak


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [854]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Buttony

Ostatnie spotkanie

Sarnowianaka SarnowaGKS Krzemieniewo
Sarnowianaka Sarnowa 3:0 GKS Krzemieniewo
2016-11-11, 13:30:00
    relacja »

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
Korona Wilkowice 2:0 Sokół Chwałkowo
Piast Belęcin 3:1 Awdaniec Pakosław
Pelikan Dębno Polskie 2:1 Ruch Bojanowo
Grom Czacz 4:2 LUKS Stare Bojanowo
GKS Krzemieniewo 4:1 Tur Turew
Błękitni Kąkolewo 4:3 Wielkopolanka Szelejewo
Lew Pogorzela 1:2 Sarnowianaka Sarnowa

Najnowsza galeria

GKS - Mas-Rol Spławie Foto: Damian Marciniak
Ładowanie...

Ankiety

Które miejsce na zakończenie sezonu 2016/17 zajmie GKS Krzemieniewo?

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14
Awdaniec Pakosław - Wielkopolanka Szelejewo
GKS Krzemieniewo - LUKS Stare Bojanowo
Korona Wilkowice - Sarnowianaka Sarnowa
Ruch Bojanowo - Lew Pogorzela
Pelikan Dębno Polskie - Piast Belęcin
Grom Czacz - Sokół Chwałkowo
Tur Turew - Błękitni Kąkolewo

Buttony

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 119, wczoraj: 100
ogółem: 1 439 965

statystyki szczegółowe